jakiskretyn at ownlog '06

Dawn Of A New Day...


Link 19.12.2007 :: 11:31 Komentuj (1)
Dawno mnie tu nie było. Wciągnięty przez natłok codziennych spraw, lenistwo i różne dziwne wydarzenia nie miałem jakoś głowy do pisania.

Była też inna przyczyna. Dużo bardziej niż pisać w przestrzeń wolę porozmawiać, a były chwile przez te dwa miesiące, kiedy takich rozmów miałem w sam raz...

Dziś jest trochę bardziej pusto niż zwykle. Pech, zdarza się.

Muszę coś zrobić ze swoim życiem. Może czasem podjąć jakieś bardziej radykalne kroki, czasem być bardziej stanowczy i może wreszcie powalczyć o swoje. Bycie altruistą jest cholernie zmienne...


Link 27.10.2007 :: 23:43 Komentuj (0)
Ostatnio łazi za mną ciągle Crawl Through Knives. Próbuje się tego nauczyć, nawet gitarę specjalnie przestroiłem. Ale w sumie tekst chodzi za mną bardziej niż melodia.

Gdybyś mogła być, wszystkim tym czego chcę
Przepełznę po nożach, cal za każdą łzę...


Link 04.10.2007 :: 22:39 Komentuj (1)
Dziwny ze mnie facet. Romantyk. Może nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale chyba mogę tak o sobie powiedzieć biorąc pod uwagę to jak rozpaczliwie marzę o miłości będącej celem życia, ważniejszej od wszystkiego, co w tym życiu jest. I mam ją. Jest też odwzajemniona. Czasem po prostu się rozpływam pod wpływem pewnych jej oznak i topnieję ze szczęścia. Jestem zakochany do tego stopnia, że boli mnie kiedy próbuje napisać, co właśnie mnie gnębi.

I temat zazdrości jest ważny. Ja nie chce być zazdrosny. Nie lubie. Ale czasem chciałbym, żebyś uśmiechała się i żeby oczy błyszczały Ci na mój widok tak, jak na wzmiankę o Przemku. Niby nic, ale takie szczegóły potrafią być piaskiem pod powieką.

Eh, głupi jestem.


Link 04.10.2007 :: 12:07 Komentuj (0)
Ostatnio mnie nachodzi na pisanie. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Chyba nie do końca dobrze, bo zwykle piszę jak mi coś leży na wątrobie.

Czyli o co chodzi? Właściwie o nic konkretnego, tak jak ostatnim razem. Trochę się martwię. Może traktuje pewne rzeczy zbyt poważnie, ale traktowanie ich za mało poważnie również nie jest dobre.




I want you to lead me
Take me somewhere
Just don't want to live
In a dream one more day


Link 30.09.2007 :: 01:52 Komentuj (0)
Doszedłem do wniosku, że Come Clarity dorównuje Claymanowi.

Doszedłem do wniosku, że Crawl Though Knives dorówuje Only For The Weak.

A co poza tym? Obejżałem Cast Away i się rozkleiłem. Trwa to już prawie godzinę i nie mogę przestać. Czemu? Bo to film o miłości.

W sumie to nie wiem do końca dlaczego.
Widać zebrało się we mnie trochę małych problemów. Małych jak ziarenka piasku. Niestety dziś weszły mi pod powieki i nie chcą wylecieć.

O co chodzi? Smutno. Czemu? Suma błahostek, na które normalny człowiek nie zwróciłby uwagi, przekroczyła granicę, w której mogą spokojnie leżeć we wnętrzu mnie. I trrach.

Dobranoc.

Słodkich snów.

(chciałem Cię obudzić i powiedzieć że mi smutno... ale nie miałem serca wyrywać Cię ze snu...)

Diabelsko zakręcona notka.


Link 09.09.2007 :: 00:51 Komentuj (1)
Ostatnio zrobiło się zimowo. Taka aura i atmosfera, która mi się kojarzy z lekcjami, zaczynającymi się w ciemności i kończącymi się w ciemności, z klasą i brzęczeniem jarzeniówki i innymi takimi.
Kiedyś to lubiłem. Teraz czasem też, jak pogoda jest okropna, a w domu w miarę przytulnie. Gnębi mnie tylko cisza. Trudno wytrzymać drugi dzień bez Twojego głosu...
I zamiast się cieszyć herbatką i orzechami, siedzę sobie i myśle...
Czemu ja jestem taki przewrażliwiony?
...
Chyba dlatego, że tak bardzo Cię kocham.

Bardzo tęsknię, mimo że to "dopiero" tydzień. Eh eh..

[tu nastąpiło nieprzyjemne uczucie, że chce się coś napisać, ale właściwie niewiadomo co, bo diabełek z lewego ramienia mówi: "Tak, tak! Dawaj! Powiedz co ci leży na wątrobie, wyrzuć to z siebie, niech już dłużej ci nie podgryza boczków!", a ten ładniejszy diabełek z krótszymi różkami, opleciony ogonkiem wokół ramienia: "nie nie, nie przesadzaj, inni są normalni, to się napewno nie spodoba, będzie awantura, niepotrzebna jak zwykle. Pokora." I którego diabełka mam słuchać? Diabełek egoista lepiej na tym wychodzi, ma dłuższe różki, uczesane futro na kopyciastych racicach, które same w sobie są czarne, wypolerowane i nawoskowane. I jakiś taki kubrak ma bogatszy. I szczerzy się białymi kłami, i robi zapraszające gesty, i kiwa głową.. A ten drugi? Diabełek altruista kubraczek ma troche wyświechtany, raciczki zadbane, ale z ryskami, a kiełków nie pokazuje, tylko się lekko uśmiecha. No i ładniejszy jest. I oczy ma jak sarenka, i różki krótkie figlarne. No.]

[Notka przestała być aktualna w trakcie pisania. Zostawiam po konsultacji z jednym takim diabełkiem płci żeńskiej. Lepiej jest. Poza tym podoba mi się to dzieło mojego skrzywionego umysłu, mwahahahahahahahahahahahahaha.ha..ha...{w tle przytłaczające echo demonicznego śmiechu, i brzdęk łańcuchów. Dodałem że diabełki to kobietki? :P}]

[Np. Iron Maiden, album Best of the Beast i Fear of the Dark]



Link 06.08.2007 :: 18:30 Komentuj (2)
Dawno nic nie pisałem.
Nie chce mi się.
Nie nadaje się chyba do prowadzenia bloga.
Nie bawi mnie siedzenie i pisanie w pustkę. Bo to pustka, choć można by ją nazwać przestrzenią.
Wolałbym raczej porozmawiać. Otwarcie, poważnie, nie koniecznie na jakiś zwyczajny temat. Posłuchać dłuższego wywodu, w którym pojawiły by się jakieś odniesienia do uczuć czy emocji. A tak to siedzę i piszę tutaj. No cóż.. chyba już przywykłem do takiego stanu rzeczy.

Jak to mądrość kryje się w księgozbiorach


Link 20.06.2007 :: 18:30 Komentuj (1)
Ktoś kiedyś napisał takie bardzo mądre słowa:


Geralt zaśmiał się sucho, wstał, wyjął z regału Arkana magii i alchemii Luniniego i Tyrssa i wyciągnął na światło dzienne ukryte za opasłym tomiskiem pękate, oplecione słomą naczynie.
- Oho - poweselał wyraźnie bard. - Mądrość i natchnienie, jak widzę, nadal kryją się w księgozbiorach. Oooch! To lubię! Na śliwkach, prawda? Tak, to jest alchemia, co się zowie. Oto kamień filozoficzny, prawdziwie wart studiów. Twoje zdrowie, bracie. Ooooch, mocna, jak zaraza!

I tak mi się przypomniały przy okazji czytania opasłego tomiska, na moje nieszczęście nie o magii i alchemii, choć z czarną magią to trochę ma wspólnego ;).

A tak poza tym uczyć się trzeba. A już czułem wakacje.

...


Link 28.05.2007 :: 22:21 Komentuj (1)
Może miałaś rację. Czasem trudno mi wytrzymać z samym sobą, co dopiero kiedy ktoś musi wytrzymać ze mną.

Przepraszam że Cię tak męczę. To dlatego, że bez ciebie jest pusto, smutno i cicho. Wiem, to żadne wyjaśnienie...

Mam nadzieję że nie popsułem zbyt wiele i że nie będziesz się gniewać...

.


Link 28.05.2007 :: 14:37 Komentuj (1)
Dziś mam większą ochotę na bluesa niż wczoraj.

Czasem tak jest, że mimo, że jest się szczęśliwym, są szczegóły, które zakłócają drogę uczucia szczęśliwości do naszej świadomości. Jak karambol na autostradzie. Denerwuje mnie to, bo zwykle to takie głupie głupoty, a jakoś trudno się tego pozbyć z głowy. Że już nie wspomnę o tym, że racjonalna argumentacja jest dość nieskuteczna.

Ale mimo wszystko szczęście jest gdzieś w zasięgu wzroku. Czasem umyka, czasem się zbliża. Dziś jest trochę dalej, ale wciąż nie tak daleko, żeby powstał blues...


Załóż bloga

Archiwum

2008
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

Linki

:*

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl